biegam boso

tu i teraz. czas nie istnieje

czary-mary, run! 5 października 2010

Filed under: Uncategorized — Asia Klar @ 10:08 pm

14 kwietnia, w nowiu księżyca zrobiłam mapę marzeń. To niezwykła mapa, na której umieszcza się wszystkie małe i duże, osiągalne i nieosiągalne marzenia. Ma ona niezwykłą siłę spełniania marzeń.

Jak to działa? Według mnie w bardzo prosty i wcale nie magiczny sposób. W momencie kiedy zaczynamy się zastanawiać nad przyszłością i naszymi marzeniami, następuje proces nazywania naszych pragnień, urealniania ich, krystalizowania w naszej podświadomości i świadomości. Pojawiają się cele, do których chcemy dążyć. Podobnie jest z postanowieniami noworocznymi, które jednak po kilku tygodniach bledną i rozpuszczają się najpóźniej razem z topniejącym śniegiem.

I tu właśnie mapa marzeń ma przewagę. Nie można odwołać, zapomnieć, zmienić postanowień, bo one są realnie na niej napisane, naklejone, nazwane i niejako przypieczętowane.

Na mojej mapie pojawiła się biegnąca dziewczyna i hasło „marathon”. Wydawał się wtedy niezwykle odległy i mało realny, więc został na mapie umieszczony w kategorii tych marzeń z wyższej półki. Kiedy po jakimś czasie treningów dokuczał mi ból i zmęczenie, zaczęłam odczuwać zniechęcenie, poirytowanie, bezsens całego przedsięwzięcia. Nagle coś co miało mi przynieść radość stało się uciążliwym obowiązkiem. I wtedy zerknęłam na wiszącą w szafie mapę i puknęłam się w czoło. „Dziewczyno! o co ci chodzi?”. Ze zbyt dużą łatwością zapominamy o tym co było na początku i poddajemy się zniechęceniu. Warto o tym pamiętać, żeby nie zgubić kierunku i nie stracić motywacji. Przypomniałam sobie chwilę podejmowania decyzji. Była pełna radości, nadziei, ekscytacji. Wypływała z wnętrza i choć nie była pozbawiona wątpliwości, to jednak była prawdziwa i była moja własna!

Kiedy podejmiemy decyzję, caly wszechświat nam sprzyja.

Mi dodatkowo pomaga mapa. Trochę papieru, trochę psychologii, trochę magi … Czary mary i za 4 dni … maraton!

Reklamy