biegam boso

tu i teraz. czas nie istnieje

Gonię swoje lepsze JA 20 września 2010

Filed under: Uncategorized — Asia Klar @ 12:26 am

Przeczytałam kiedyś, że bieganie zmienia ludzi. Na lepszych. Mam wrażenie, że nie zmienia a jedynie (albo aż) pozwala im na odkrycie w sobie tego co ukryte za barykadą. Pozwala na wydobycie energii do biegu do przodu nie tylko na trasie, ale także na stawianie kroków na właściwej drodze w życiu. Po to aby biec a nie uciekać. Można uciekać całe życie, nie wiedząc o tym. Bieganie daje siłę, wolność i spokój, ale potrzeba ich także do tego, aby zacząć. Dlatego myślę, że bieganie nie zmienia złych w dobrych, a dobrych w lepszych. Wydobywa dobro, które już tam w środku jest.

Zastanawiałam się, co bieganie zmieniło we mnie?

Fizycznie: doktor Partap Chauhan twierdzi, że bieganie jest znakomitym sportem pomagającym usuwać toksyny poprzez pocenie się. Choć dodaje, że nie koniecznie bieganie w maratonach ;). To czuję. Im więcej spalam energii, tym więcej nowej, czystej napływa. Ciało daje mi znać kiedy jest w stanie podjąć większy wysiłek a kiedy nie. Staram się go słuchać. I dbać o niego tym bardziej im więcej od niego wymagam. Dobra dieta, sen, basen, joga, masaże. I chyba mam z nim teraz lepszy kontakt.

Emocjonalnie: czasem świadomie staram się wyrzucić z siebie złość, smutek, niepokój. Nie zawsze to wychodzi. Pomaga w tym obserwacja pogranicza ciała fizycznego i emocji. Kiedy biegnę i coś zaczyna boleć, sprawdzam czy nie ma w ciele napięcia. Szukając go potrafię czasem rozszyfrować, czy to nie emocje, które w przeciwieństwie do umysłu nigdy nie kłamią, nie pojawiły się w ciele aby o sobie dać znać. Bieganie jednak działa bez względu na to czy świadomie czy nie staram się je do czegoś wykorzystać. Porządkuje emocje. W refleksologii twarzy, poprzez masaż i akupresurę regulujemy cały organizm. Wprowadzając go w równowagę, możemy wywołać uporządkowanie emocji, przewartościowanie. Podczas warsztatów, doktor Partap pokazał proste ćwiczenie polegające na energicznych podskokach – biegu w miejscu. Celem jest intensywne pobudzenie punktów refleksologicznych na stopach. Pomaga to w oczyszczaniu organizmu, wprowadzaniu go w homeostazę oraz pobudza energię krążącą w ciele. Doszłam do wniosku, że bieganie, zwłaszcza boso zupełnie przy okazji i gratis daje nam tą nieocenioną korzyść. Do ruchu, przyspieszonego krążenia, oczyszczającego, pogłębionego oddechu, wyciszania umysłu, dokłada równowagę i pobudzenie energetyczne.

Umysłowo: zaczęłam więcej czytać i odkryłam zupełnie nowych dla mnie autorów. Głównym tropem jest Haruki Murakami. Nie odważę się opisać jego twórczości, a raczej jej wpływu na mnie, czy mojego jej postrzegania, dopóki nie przeczytam więcej jego książek. Na razie jestem oniemiała!

Duchowo: w ajurwedzie ciało, umysł, emocje i dusza są nierozerwalne, dlatego będzie też o duszy. Myślałam, że bieganie dostarcza mi chwil szczęścia (które do niej przynależy). To chwile, kiedy zwyczajnie beignę i kiedy pokonuję siebie, kiedy bieg jest wspólną chwilą z najbliższymi, kiedy towarzyszą mi w biegu lub rozmowie znajomi. Kiedy poznaję dzięki bieganiu zupełnie nowych, niesamowitych ludzi, idee. Kiedy doświadczam wzruszenia, zadowolenia, dumy. Ale to nie bieganie jest za szczęście odpowiedzialne. Gdyby tak było, brak biegania sprawiłby, że szczęście zniknie. I już teraz skazałabym się na niepokój. Myślę, że bieganie pozwala mi na lepszy kontakt z moim wnętrzem a to sprawia, że czuję się szczęśliwa. I wiem, że jeśli nie bieganie, znajdę coś innego. Ale cieszę się, że na tym etapie to właśnie bieganie mi towarzyszy.

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s